Strona główna >> Strategie marketingowe >> Dlaczego warto opracować strategię marketingu internetowego? Podejście reaktywne a strategiczne

Dlaczego warto opracować strategię marketingu internetowego? Podejście reaktywne a strategiczne

przez Mateusz Wisła w dniu 18 stycznia 2013 w Strategie marketingowe
2 Odpowiedzi

strategia marketingu internetowegoOstatnio przeczytałem 2 bardzo fajne posty o strategii marketingu internetowego. Jeden z nich na eConsultancy traktował o różnicy pomiędzy podejściem reaktywnym i strategicznym do marketingu internetowego. Drugi, na Occam’s Razor by Avinash Kaushnik, opisywał jak podejść do oceny i opracowania takiej strategii.

Te wpisy zainspirowały mnie do napisania o temacie, który od jakiegoś czasu chodził mi po głowie. Ponadto, już niedługo (za niecałe 2 tygodnie) odbędzie się webinar o planowaniu strategii marketingu cyfrowego na Nowy Rok, więc myślę, że fajnie jest zrobić wstęp do tego webinaru i podzielić się kilkoma doświadczeniami oraz przemyśleniami na temat podejścia do marketingu internetowego.

Na początek jednak kilka przykładów z życia. Ilu z Was zdarzyło się doświadczyć lub uczestniczyć w jednej z następujących sytuacji (być może jako Klient lub jako dostawca):

1. Syndrom ‚pójścia za tłumem’:

‚Chcielibyśmy coś robić w Internecie, bo wszyscy coś robią’ lub też ‚Pojawiła się teraz taka fajna nowa sieć społecznościowa, na którą wszyscy się przerzucają, to my też byśmy chcieli’

Najczęściej dzieje się to bez jakiejkolwiek analizy, czy konkretne działania mają wartość dodaną dla biznesu, czy też są tylko dodatkowym kosztem (finansowym, czasowym, ludzkim).

2. Syndrom ‚zapchajdziury’:

Mamy teraz trochę wolnego czasu, bo jest mniej pracy, więc moglibyśmy coś w Internecie podziałać’.

Przy takim argumencie zawsze zadaję pytanie: ‚a co jeśli za miesiąc pojawi się duży projekt? czy wtedy nadal będziecie mieć zasoby aby kontynuować aktywność w Internecie?’

W odpowiedzi najczęściej słyszę:  ‚ …wtedy pomyślimy…zobaczy się… coś się wymyśli…. na razie nie ma projektu, więc nie ma obaw… najwyżej się zawiesi działania internetowe…’.

Każda z tych odpowiedzi pokazuje, że Internet jest klasyczną ‚zapchajdziurą’, a nie faktyczną chęcią i potrzebą zaistnienia w Internecie.

3. Brak zaplecza do przetwarzania zapytań z Internetu: ten przypadek już opisywaliśmy przy wpisie o wskazówkach dotyczących skutecznego pozycjonowania. Tutaj powoływaliśmy się na firmę, która wysokiej pozycji w wyszukiwarkach nie potrafiła przekuć na sukces biznesowy, gdyż jej infrastruktura i procesy wewnętrzne nie były przygotowane na przetwarzanie tak dużej liczby zapytań – innymi słowy firma wygenerowała sobie dodatkową pracę, która nijak miała się do jej celów, a w rezultacie też do ROI.

4. Syndrom kopiowania konkurencji:

Nie bardzo wiemy w którą stronę chcielibyśmy pójść, więc zróbmy to co robi nasza konkurencja’

Nie wiedząc gdzie chcemy aby nasz biznes zmierzał, trudno określić jakie działania należy robić. W takich przypadkach podążanie za konkurencją jest dosyć standardowym podejściem… w końcu cały rynek nie może się mylić…

We wspomnianych na początku wpisach mowa była o podejściu reaktywnym i strategicznym. Powyższe przykłady prezentują zdecydowanie podejście reaktywne. Dziś chciałbym się zastanowić dlaczego takie podejście jest złe…

Co to jest podejście reaktywne do marketingu internetowego?

W skrócie można powiedzieć podejście reaktywne do marketingu to takie, gdzie działamy impulsywnie, reagujemy na to co dzieje się w świecie wirtualnym:

* skoro wszyscy się pozycjonują, to ja też

* jest nowa sieć społecznościowa: koniecznie musimy się tam pojawić

* wszyscy umieszczają teraz na stronach takie fajne filmiki, może my też coś wrzucimy?

Zadawanie tych pytań nie jest złe, ani nie charakteryzuje podejścia reaktywnego: skoro ‚wszyscy’ to robią, to może faktycznie ma to sens – na pewno warto przyjrzeć się takim działaniom… Problem w działaniu reaktywnym polega na tym, że odpowiadając na tak postawione pytanie słyszymy:

‚…skoro wszyscy to robią to my też to musimy robić!…’

I tym oto sposobem podejmowana jest decyzja o wejściu w nowy kanał w Internecie, czy też w nową formę promocji.

Czego brakuje w takim podejściu?

Można by zadać pytanie: a czego chcieć więcej? Nasza konkurencja już tam (media społecznościowe, blogi, adwords) jest – nie możemy tracić więcej czasu, trzeba brać się do roboty!

Tak, ale może warto najpierw zastanowić się czy dane podejście ma dla nas sens? Może ze względu na specyfikę biznesu lub zachowania grupy docelowej nie warto inwestować w niektóre formy promocji?

Tak naprawdę jednak to w takim podejściu brakuje przejęcia inicjatywy:

  • zdecydowania gdzie chcemy być obecni
  • jaki wizerunek firmy chcemy tworzyć
  • jakie cele przez to chcemy osiągnąć
  • jak będziemy je mierzyć

Zamiast tego otrzymujemy zbiór chaotycznych działań, które są robione ad-hocowo, w zależności od tego gdzie rzuci nami rynek, trendy czy też konkurencja.

Jaką przewagę ma podejście strategiczne

Krótko o tym, co rozumiem pod pojęciem podejścia strategicznego: to takie podejście, gdzie firma chce sama nadawać trend i tempo swoim aktywnościom, a wszystkie podjęte działania mają na celu osiągnięcie wcześniej zdefiniowanego celu.

Dzięki takiemu podejściu zyskujemy kilka atutów:

  • możemy wyprzedzić konkurencję (już jej nie kopiujemy, ale sami nadajemy kierunek)
  • możemy stworzyć spójny plan obecności w sieci, zamiast ad-hocowych działań, które niekoniecznie tworzą pełny i pożądany przez nas obraz firmy
  • jesteśmy w stanie zaplanować nasze działania, dzięki czemu przestajemy gasić pożary na rzecz wdrożenia pełnej strategii

O tym, jak podejść do tematu opracowania i wdrażania strategii usłyszycie na webinarze, a później przeczytacie na blogu ( w skrócie z webinaru), tak więc tutaj tego tematu poruszać nie będziemy :)

Czyżby to było takie proste?

Czytając raz jeszcze ten post mam wrażenie że to wszystko jest takie proste… Patrząc z praktycznego punktu widzenia (chociażby starając się wdrożyć taką strategię dla naszej firmy) widzę, że jest to proces bardzo skomplikowany. Skąd ten rozdźwięk?

A chyba stąd, że uświadomienie sobie, że potrzebujemy podejścia strategicznego do marketingu internetowego to dopiero pierwszy (najłatwiejszy?) krok… dopiero potem zaczynają się schody, gdy próbujemy tą strategię opracować i wdrażać. Czasami może nadejść chwila refleksji, że działanie reaktywne jest prostsze – po prostu ślepo robić to co robi rynek, konkurencja i co sugerują trendy. Przecież tak wiele firm tak robi i rewelacyjnie sobie radzą na rynku (wiele z nich pewnie lepiej sobie radzi niż my…).

I tu przychodzi drugi element, który sprawia, że wcale nie jest tak kolorowo i łatwo: ciągłe pilnowanie, aby nie popaść w reaktywność. Ciągłe śledzenie trendów, działań innych i decydowanie: czy to dla nas ma sens? jeśli tak to jak chcemy ten trend wykorzystać? czy może wrócimy do dyskusji za miesiąc? co jeszcze zrobić, aby osiągnąć nasze cele? Wystarczy kilka miesięcy lenistwa i już jest dużo do nadrabiania… bo myślenie strategiczne to ciągły proces, który nie daje ani chwili wytchnienia…

…i właśnie to jest w nim najfajniejsze…:)
Zgadzacie się?

P.S. Tutaj pojawia się jeszcze jeden problem: będąc agencją marketingu internetowego, jak podejść do Klientów którzy przedstawiają podejście reaktywne i nie chcą przestawić się na podejście strategiczne? Czy takiego Klienta powinniśmy zachęcać do projektu, czy raczej nie?

Certyfikowany konsultant ds. Marketingu Internetowego 'We Simplify the Internet'. Doradza firmom w jaki sposób zaistnieć w Internecie oraz jak zmaksymalizować zyski z tego kanału sprzedaży.

{ 2 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

1 lena Luty 12, 2013 o 12:21

Uważam, że wszystkie działania Naszej firmy powinny być bardzo starannie zaplanowane. Powiem nawet, że więcej czasu powinno Nam zająć planowanie, niż realizacja działań. W Sieci pojawia się mnóstwo nowości (niemal codziennie tworzą się nowe rozwiązania…), ale nie ze wszystkich nowości powinniśmy korzystać (dla dobra wizerunku Naszej firmy). Nasza obecność w portalu społecznościowym „X”, może zostać niekorzystnie odebrana przez Naszych klientów (klienci mogą Nas uważać za bardzo konserwatywną firmę, a wybrany przez Nas portal jest wyjątkowo nowoczesny). Nie śpieszmy się z podejmowaniem decyzji, a Nasz wizerunek w Sieci na pewno się poprawi. Pieniądze na inwestycje zawsze mogą dłużej poleżeć na koncie (nie musimy ich wydawać natychmiast po otrzymaniu!).
lena ostatnio opublikował…Kredyt bez BIK przez InternetMy Profile

Odpowiedz

2 Bartek Zieliński Marzec 6, 2013 o 07:12

Więcej czasu poświęconego na planowanie niż na realizację? To trzeba bardzo dobrze planować żeby w pozostałym czasie się nie przepracować i wszystko wykonać…

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Obraz CAPTCHY
* Pole wymagane
CommentLuv badge

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: